Drogi Czytelniku!

Jeśli interesuje Cię sprawa misji JHS i jesteś gotów na przyjęcie odrobiny Radości, a potem na podzielenie się Nią z innymi - zapraszamy!
Zespół redakcyjny dołoży wszelkich starań, aby ten blog pozwolił Ci dostrzec piękno, ale i trud głoszenia Ewangelii. Nakarmimy Cię też krótkimi refleksjami nad Słowem Bożym.
Życzymy Ci, byś jak my zakochał się w Kościele Misyjnym...
M&M

poniedziałek, 12 marca 2012

Pierwsze parafialne spotkanie młodzieży

Jedna z naszych parafii składa się z 11 misji-wspólnot i na większości z nich jest dość dużo młodzieży. Z racji, że to są dość biedne tereny i jesteśmy na krańcu diecezji, więc dla tych młodych dużą trudnością jest uczestniczyć w diecezjalnych spotkaniach. Dlatego też od marca postanowiliśmy każdą pierwszą sobotę miesiąca poświęcić dla młodzieży tylko z tej jednej parafii i organizować wtedy spotkania. Oczywiście jak zwykle było wiele obaw czy będą zainteresowani i czy będzie dobra organizacja (gł. transport i posiłek), ale znów okazało się, że nie trzeba się zbytnio martwić, tylko podejmować inicjatywę. Było dużo młodzieży i to dość zaangażowanej. 
W planach następne spotkanie.
 
kuchnia polowa
tematyczne spotkania po mszy, a potem praca w grupach

procesja przed Liturgią Słowa
przygotowanie darów
kolejka po posiłek
kto zgadnie, co w rondelkach??
na pewno dobre ....
...i zjadliwe:)
tylko znaleźć spokojne miejsce i można jeść - nawet na stojąco
i wszyscy zadowoleni

czwartek, 23 lutego 2012

Trudy powołania kapłańskiego...

W naszej diecezji pracuje ok. 27 Księży a w seminarium jest 5 kleryków. Jeden z seminarzystów pochodzi z naszej parafii. Kiedy prawie rok temu zaczęliśmy tu pracować od razu dał się poznać kolejny młody mężczyzna, po szkole, pracujący i prowadzący jedną misję jako świecki lider, który od dawna pragnął zostać Kapłanem. Cały rok to były przygotowania, by Peter mógł pójść do seminarium. Pochodzi on z ubogiego regionu, a co za tym idzie szkoły tam również są na „ubogim” poziomie (chyba można tak to nazwać. Tzn. czasami nauczyciel angielskiego sam nie umie mówić w tym języku.) Aby wyrównać szanse dla młodzieży z biedniejszych regionów w RPA istnieją tzw. szkoły wyrównawcze, gdzie młodzi mogą doszkolić znajomość języka ang. (w tym jęz. gł. są prowadzone zajęcia na studiach) i poprawić wyniki ostatnich egzaminów (po polsku matury). Po roku tej dodatkowej szkoły różnice z tymi, co mieli lepsze szkoły nieco się zmniejszają.
Taka szkoła była już załatwiona dla naszego Petera i od ubiegłego poniedziałku powinien rozpocząć tam naukę. Powinien… ale… w sobotę wieczorem okazało się, że jego rodzina nie zgadza się, aby został księdzem. Tylko on jest katolikiem w rodzinie, a pozostali należą do innych kościołów. I właśnie teraz kiedy wszystko było gotowe, po wielu trudach i poważnych przeciwnościach usłyszał zdecydowane NIE od najbliższych.  W Polsce może nie byłoby aż tak wielkiego problemu, ale tu więzi rodzinne, zdanie rodziców i ich błogosławieństwo są bardzo ważne. (Nie mówiąc o tym, że czasem młody chłopak pracując utrzymuje całą rodzinę). Skoro nie ma błogosławieństwa rodziców, jest obawa, że się może nie powodzić w życiu i wydaje się, że nasz kandydat do kapłaństwa już się poddał całkowicie.
Czy to nie dobry przykład do zachęty, do modlitwy o powołania…
Życzę dobrze przeżytego Wielkiego Postu,
bo zawsze jest dobry czas, by zacząć coś dobrego w swoim życiu.
Ps. Wczoraj była „Środa Popielcowa” (u nas też), ale 16 misji nie byliśmy wstanie odwiedzić, dlatego przez cały Post u nas będą jeszcze „Niedziele Popielcowe”… przecież zawsze można się nawrócić.

środa, 1 lutego 2012

Year plan

Wakacje już dla wszystkich się skończyły i każdy wrócił do swoich obowiązków, więc my również. Po pierwszych spotkaniach (w nowym roku) z radami parafialnymi poszczególnych wspólnot, nasz kalendarz na ten rok już jest w połowie zapełniony. Jedno z najważniejszych wydarzeń to diecezjalny dzień młodzieży, który odbędzie się w naszym dekanacie w czerwcu.
Z innych ciekawostek. Znów w naszej diec. brakuje księży. Jeden misjonarz za względu na stan zdrowia musiał opuścić misje i kilka wspólnot (kościołów), które obsługiwał zostało bez duszpasterza. Tymczasowo Ks. biskup w niedziele odprawia tam Msze św. i prosił kapłanów z okolicy, by również czasem pomogli; między innymi nas. (A od nas jest ok. 200 km.) Wszystko wskazuje na to, że na święta owa misja będzie bez księdza.  
No i pozdrowienia dla studentów – powodzenia.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

A po Świętach - WAKACJE

Winnica.

Pięknie no nie...

Żółw.

Inne oblicze Afryki.

Małe pingwiny - ale dorosłe, takie małe.

Przylądek Dobrej Nadziei.

Piękna zatoka.

Gdzieś tam mieszają się dwa oceany.

Góra Stołowa.

Na pewno każdy Go zna.

Jeden pan muzyk z Europy stwierdził, że pięć lat studiowania na uniwersytecie muzycznym
nie daje takich zdolności do gry na bębnach (perkusji) jaką mają miejscowi we krwi.

New art.

Stadion taki sam jak w Warszawie - poważnie.

Konferencja prasowa.

Cape Town.

Robben Island (za głową :))

Widok z Góry Stołowej.

Akwarium dwóch oceanów.

Foki w porcie.

Zwodzony most.